niedziela, 16 listopada 2014

Cześć jest sprawa. :)

Sytuacja wygląda następująco. Niestety ale rozdziały szybko się nie pojawią.
Popsuł mi się komputer i nie ma się tutaj czemu dziwić wysłużył mi całe 9 lat. Jak na razie jestem w tracie szukania nowego sprzętu i nowy rozdział pojawi się dopiero kiedy zakupie nowy laptop.
Jest jeszcze nikła szansa, że siostra mi pożyczy swojego (Mam pół rozdziału zapisanego na pendrive) ale ostatnio coś się nie dogadujemy i wiecie jak to jest z młodszą siostrą.
Co do dalszych losów naszych bohaterów to mogę powiedzieć że szykuje się  koniec. Jesteśmy na rozdziale 25 a kiedy zaczynałam pisać przewidywałam jakieś 20. Mogę wam zdradzić , że "Happy End'u" nie będzie. Na razie myślę nad II częścią opowiadania ale jeszcze nic nie mam zaplanowane. Muszę dogłębnie nad tym pomyśleć.

Zapraszam także na moje drugie opowiadanie Do you want me?
Więc rozdział nie wiem kiedy się pojawi. Jeżeli mój ukochany Tatuś się nade mną ulituje to długo czekać nie będziecie musieli. Trzymajcie kciuki i do następnego - 26 :*




poniedziałek, 10 listopada 2014

25. W końcu znowu poczułam smak jego ust.

Vanessa.

Następny miesiąc w Londynie minął znacznie szybciej niż bym to mogła sobie wyobrazić. Podczas tych paru tygodniu zawaliłam kilka testów przez co zostałam uziemiona do czasu aż poprawie oceny. Uziemienie wiąże się też z tym że nie mogę widywać się z Zayn'em. Oczywiście Malik znajdzie sposób by się ze mną spotkać. No bo przecież od czego są okna i drabiny? Ostatnio nawet deszcz czy zamknięte okno nie przeszkadza mu w dostaniu się do mojego pokoju. Wielkimi krokami zbliżają się oczywiście święta i sylwester. Na święta jak sądzę pojedziemy do babci do Bradford. Trzeba by w końcu odwiedzić stare śmieci i pogadać w końcu z Agnes. Dziewczyna ostatnio się do mnie odezwała. Po prostu napisał sms o treści: Co tam? Było to strasznie dziwne. Tym bardziej, że Agnes nigdy pierwsza nie wyciągała ręki na zgodę. Zawsze to ja byłam tą która wybaczała i przepraszała. Nie powiem bo strasznie tęsknię za nią. Odkąd skończyliśmy 7 lat jesteśmy nie rozłączne. 

niedziela, 2 listopada 2014

24. Nie umiem być romantyczny.



Zayn.
Nie wierzę, że to robię. Po prostu nie wiem jak mogę być takim idiotą. Przysięgałem , że więcej nie stanę na linii startu. A jednak stało się. Stoję jako trzeci zawodnik. Przede mną rozciąga się trasa, która została wyznaczona z zamkniętych londyńskich ulic.
- Stary chyba pamiętasz jak się jeździ? – Zapytał Nathan pojawiając się przy moim samochodzie. Spojrzałem się niego niepewnie i posłałem irytujące spojrzenie. Nathan od razu odsunął się od mojego samochodu.

sobota, 25 października 2014

23. Mam do Ciebie sprawę.



Vanessa.

Jęczę w usta Zayn’a kiedy ten zahaczył palcami o rąbek moich majtek. Czuje jak moje ciało pod  jego dotykiem rozpalała się w środku. Uczucie budujące się w moim brzuchu jest coraz to bardziej mocniejsze. Zayn nadal bawi się moimi majtkami a jego usta na mojej szyi doprowadzają mnie do szaleństwa.  Nie pewnie dotknęłam jego wybrzuszenia w bokserkach przez co Zayn natychmiastowo wydaje z siebie cichy jęk.
- Vanessa … - Jęczy kiedy moje dłonie wsuwają się pod gumkę jego bokserek. Czuje jaki jest twardy co utwierdza mnie w przekonaniu, że dobrze na niego działam. Zayn przewraca się na plecak tak, że teraz to ja siedzę na jego nogach może to alkohol w moich żyłach tak działa ale go poczuć w moich ustach. Gwałtownie szarpie za jego bokserki i z niewielka pomocą Zayn’a w końcu lądują one na podłodze. Nie martwię się tym, że dokładnie za ścianą śpi mój były chłopak resztki alkoholu w moim organizmie mi na to nie pozwalają. Po woli zaczynam ruszać swoją dłonią aż w końcu biorę jego męskość w swoje usta. Oczywiście po spotkaniu mojego języka z jego penisem Zayn od razu wydaje z siebie kolejny jęk przez co uśmiech pojawia się na mojej twarzy.

niedziela, 12 października 2014

22. Ona też Cię kocha.


Zayn.

Odkąd skończyłem trening próbowałem skontaktować się z Vanessą. Chciałem ją gdzieś zabrać. Kolacja, kino cokolwiek byle by spędzić z nią czas. Niestety moje ciągłe próby skontaktowania się z nią kończyły się nie powodzeniem. Za każdym razem odzywała się automatyczna sekretarka. Nie wiele myśląc wskoczyłem do swojego samochodu i obrałem kierunek w stronę domu Vanessy. Nie przewidziałem jednak, że jej też tam nie będzie. Drzwi otworzył mi Dave i od razu oznajmił ze Vanessy nie ma. Nawet nie wróciła ze szkoły. Po woli nerwy zaczęły ogarniać cały mój umysł. Skończyła dzisiaj lekcje dwie godziny przed mną. Gdzie mogłaby iść po szkole?

sobota, 4 października 2014

21. Gdzie byłeś?.


Zayn. 


Usiadłem sobie na parapecie w salonie i podziwiałam widoki za oknem.  Co chwilę obok moje akademika przejeżdżał jakiś samochód. Moja noga nerwowo podskakiwała a z głośników telewizora wydobywał się stłumiony dźwięk. Vanessa zamknęła się w moje sypialni zaraz po tym jak przeprowadziła dość ostrą kłótnię z Nathan’em. Chciałem do niej iść i po prostu być przy niej lecz dziewczyna oznajmił mi że chce zostać sama. Nie sprzeciwiałem się. Nie mogę przecież robić czegoś wbrew jej woli. Najgorzej boli mnie to, że Ona nadal coś czuje do Nathan’a.

niedziela, 28 września 2014

20. Test z Biologii?


Vanessa. 


- Bądź moją … - Kiedy Zayn wyszeptał prosto w moje usta te dwa słowa zamarłam. Nie wiedziałam co mu odpowiedzieć po prostu odsunęłam się od chłopaka na nieznaczną  odległość.  Spuściłam wzrok na swoje dłonie i nerwowo bawiłam się swoimi palcami. Czułam na sobie wzrok Zayn’a przez co czułam się dość nieswojo.