środa, 20 sierpnia 2014

10. Psycholka.



Kiedy Zayn odszedł każdego oczy były wpatrzone we mnie.  Myślałam, że zaraz spalę się ze wstydu. Sprawdziłam ostatni raz czy zamknęłam szafkę. Przemierzyłam korytarz i weszłam do sali gdzie miała się odbyć się lekcja matematyki. Moja klasa siedziała już Sali przez co panował tam niezły chaos. Zobaczyłam, że ostatnia ławka którą zawsze zajmowałyśmy z Jess jest pusta. Dziwne. Nie widziałam się z Jess od imprezy u Troy’a. Nie daje znaku życia może coś się stało …



Napisałam do niej wiadomość kiedy lekcja się już zaczęła. Za bardzo się martwię.
Odpowiedź dostałam dopiero po paru minutach.


 Odetchnęłam z ulgą, że nic jej nie jest. Przecież zostawiałam ją na pastwę losu w domu Troy’a. Kto wie kto mógł tam wejść nocą. Kumple Troy’a są nie obliczalni tak samo jak Malik.  Co do tego idioty to właśnie idzie na boisko. Za pewne mają próbę. 

*

Matematyka w końcu się skończyła. Wyszłam  z klasy i skierowałam się prosto pod moją szafkę. Już w oddali widziałam Ritę czekająca pod moją szafką.
- Hej.
- Cześć Rita. – Odpowiedziałam dziewczynie i szybko wrzuciłam książkę do szafki. Spojrzałam na pan zajęć. Teraz mam mieć jakieś zajęcia plastyczne. Nienawidzę takich zajęć tym bardziej kiedy mamy odwzorować na kartce jakiś stary obraz.
- Vanessa może chcesz się urwać i iść ze mną na boisko. Wiesz, że Troy ma właśnie tam trening? – Rita trąciła mnie żartobliwie ramieniem i uśmiechnęłam się do mnie szeroko.
- Czy ja wiem …
- No chodź. Tylko tą jedną lekcję – Rita wpatrywała się we mnie tymi swoimi słodkimi oczkami. Jestem za miękka na takie prośby.
- No okay. – Zgodziłam się i zostałam gwałtownie pociągnięta przez Ritę w stronę drzwi, które prowadziły na boisko. Kiedy już tam dotarłyśmy, usiadłyśmy sobie na trybunach i przyglądałyśmy się jak chłopcy kopią piłkę. Kiedy Zayn zobaczył , że mu się przyglądałam ściągnął z siebie koszulkę i rzucił w moją stronę. Jezu co oni maja z tymi koszulkami? Chciałam powstrzymać jakoś się od uśmiechu ale i tak szczerzyłam się do Zayn’a jak głupia.
- Uhuhu. Co cię łączy z Zayn’em? Jebaliście się?  – Zapytała prosto z mostu Rita. Spojrzałam na nią i jedynie przewróciłam oczami. Ta dziewczyna jest tak bezpośrednia, że aż boli.
- Nic i nie …
- Kłamiesz! Widzę jak uśmiech próbuje ci się wkraść na usta. – Czy ta dziewczyna jest jakimś medium. Jakim cudem ona wiem kiedy kłamię?
- To było dawno i prawie nic z tego nie pamiętam. – Odpowiedziałam dziewczynie zgodnie z prawdą ale kiedy mój wzrok spotkał się ze wzrokiem Troy’a zaniemówiłam. Chłopak wyglądał jakby zaraz miał komuś sprzedać cios prosto w twarz.
- A temu co znowu? – Rita także zauważyła zachowanie Troy’a. Wzruszyłam jedynie ramionami i zmieniałam temat naszej rozmowy.

*

Kiedy wyszłam ze szkoły tata już na mnie czkał na parkingu. W domu było jak zawsze. Najpierw obiad, potem nauka i odrabianie pracy domowej a na koniec kąpiel i łóżko.
We wtorkowy poranek obudziłam się dość wcześnie. Jeszcze przed zadzwonieniem budzika. Jak to zawsze rano wyglądało. Najpierw się umyłam a następnie użerałam się ze swoimi włosami. Jakoś dziwnie się dzisiaj ułożyły ale olałam to. Na makijaż także nie miałam dzisiaj ochoty. Jedynie co zrobiłam to nałożyłam na  twarz podkład i musnęłam rzęsy maskarą. Następnie wyszłam z łazienki i rozpoczęłam wybieranie ciuchów na dzisiejszy dzień. Ostatecznie zdecydowałam się na zwykłą ciemną koszulkę z jakimś napisałem i czarne rurki. Na nogi wsunęłam moje czarne trampki i zabierając ze sobą moją torbę z książkami ruszyłam na dół. 
Mama w kuchni oczywiście już naszykowała dla mnie śniadanie. Usiadłam sobie wygodnie za stołem obok taty i zaczęłam jeść śniadanie.
- A gdzie Dave? – Zapytałam kiedy zorientowałam się,  że mojego brata nie ma i nawet mama dla  niego śniadania nie naszykowała.
- Odkąd pogodził się z Zayn’em ciągle u niego przesiaduje. – Tata mi odpowiedział nawet nie podnosząc wzroku z gazet, którą czyta.

*

Kiedy tata zatrzymał się na parkingu od razu zauważyłam mojego brata, Zayn’a i Rite. Trójka moich kumpli stała pod murem szkoły i palili papierosy.
- Cześć. – Podeszłam do nich i przywitałam się kolejno. Rita oczywiście musiała palnąć coś głupiego kiedy witałam się z Zayn’em ale zbytnio żadne z nas nie zwróciło na to uwagi.
- Co robiłaś wczoraj? Dzwoniłam do Ciebie.  – Zapytała Rita kiedy staliśmy wszyscy czworo w kółku.
- Hm … Nie miałam żadnego powiadomienia, że dzwoniłaś… - Odpowiedziałam spoglądając na swój telefon. Jedynie co zobaczyłam to nowa wiadomość jak się okazało była od nieznanego numeru. 


 Od razu zrobiło mi się niedobrze a serce podskoczyło mi do gardła.  Kto pisze do mnie te głupie sms’y? A tym bardziej skąd wie, że zwierzyłam się ze swojego problemu Troy’owi? O Nathan’ie wie jedynie Dave, rodzice, Troy i po części Zayn.  Komu tak się nudzi , że chce mu się mnie prześladować?
Byłam tak pogrążona w swoich myślach, że nawet nie zorientowałam się kiedy weszłam do szkoły. Szybko podeszłam do swojej szafki, wrzuciłam swoją torbę i na koniec zabrałam książki na lekcję. Idąc wzdłuż korytarza razem z Rita, Zayn’em i moim bratem każdy nastolatek w szkole patrzył się na mnie jak na głupią. Czułam się dziwnie. Nie lubię kiedy jestem w centrum uwagi.
Na pierwszym piętrze rozdzieliłam się z moimi kumplami i ruszyłam w przeciwną stronę gdzie miały się obyć zajęcia mojej klasy.
- Heej! – Jessica rzuciła mi się na szyję witając na środku korytarza. Kątem oka zauważyłam, że nawet ludzie z mojej klasy uważnie mi się przyglądają.
- Cześć. – Odpowiedziałam dziewczynie a następnie weszłyśmy do sali razem z całą klasą. Oczywiście razem z Jess zajęłyśmy ostatnia ławkę. Postanowiłam jakoś przeprosić Jess za moje zachowanie.
- Jessica chciałam cię przeprosić, że cię wtedy zostawiałam samą u Troy’a i …
- Nie przepraszaj. Nic się przecież nie stało ale jedno ci powiem alkoholu więcej nie dotknę. Miałam takie zatrucie po nim, że do tej pory nie jestem w pełni sił. – Pokiwałam głową i zaśmiałam się cicho. Jessica to na prawdę spoko babka. Znając Agnes przez takie coś pewnie nie odzywałaby się do mnie przez jakiś miesiąc.
Podczas lekcji każdy głupio się na mnie patrzał. Nawet Jess to zauważyła ale kiedy zapytała o co chodzi nikt jej nie odpowiedział. Najgorzej było kiedy skończyła się lekcji. Od razu poszłyśmy do naszych szafek. Kiedy zobaczyłam duży czarny napis „ psycholka” na mojej szafce oniemiałam. Kto mógł mi to zrobić?  Oczywiście jak na zawołanie grupka uczniów mnie okrążyła i zaczęła wypytywać jak to jest być na terapii. Potem zaczęli cytować moje wpisy, które zapisywałam w zeszycie do Nathan’a. Skąd oni o tym wszystkim wiedzą? Mimowolnie w moich oczach pojawiły się łzy. Miałam ochotę tu i teraz się rozpłakać ale Jess w porę zareagowała. Od razu pociągnęła mnie do wyjścia ze szkoły. Usiadłyśmy sobie na jakimś murku i wtedy nie wytrzymałam. Rozpłakałam się na dobre.
Jessica pocieszała mnie jednocześnie dzwoniąc do Dava.
- Skąd oni … - Próbowałam coś powiedzieć przez łzy lecz ogromna gula w gardle mi to uniemożliwiała.
- Nie wiem Van może chłopcy będą coś wiedzieć … - Już po chwili siedzenia na tym niewygodnym murku w oddali zauważyłam Dava i Zayn’a. No ładnie po co jeszcze do tego Zayn? Znając go zacznie się ze mnie nabijać. Szybko odwróciłam głowę i przetarłam rękawem oczy by Zayn nie zobaczył moich zapłakanych oczu.
- Co jest ? – Zapytał Dave zwracając się do Jess. Kiedy moja przyjaciółka opowiadała mojemu bratu co się stało. Zayn dosiadł się obok mnie i uparcie się na mnie gapił. Czułam jego palący wzrok na mojej twarzy. Po woli podniosłam swój zapłakany wzrok i spojrzałam w piwne oczy Malika. Było coś inne w nich. Nie były takie same jak co dzień. Widać było w nich współczucie. On wie …
- Myślisz, że to Troy? – Zapytałam szeptem, spoglądając nadal w przepiękne oczy Zayn’a. Ten jedynie pokiwał głową a po chwili zamknął mnie w mocnym uścisku. Poddałam się ten chwili i wtuliłam głowę w zagłębienie w jego szyi. Czułam jak jego serce jak i zarazem moje szaleje.
- Zapłaci za to co ci zrobił. Już ja się o to postaram …

Czytasz = Komentuj. 

Hi :) No i mamy  ten upragniony 10 rozdział. Jak widzicie Zayn przysięga, że zemści się. Ciekawie ^^
W następny rozdziale okaże się także, że Dave do czegoś się przyczynił.
Następny nie wiem kiedy dodam więc do zobaczenia. :)





6 komentarzy:

  1. Boski ;* kocham cie za to ze piszesz i za to ze chce ci sie pozdrawiammm :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Boże cudo:)
    Jebany Troy...jak mógł :/
    Zayn trzymam cie za słowo...xD

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekam na następny. czyżby szykowała się bójka? <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Aaaaaaa wiem to Dave dał Troy'owi ten jej zeszyt czy coś żeby być popularnym hahahahahh xD twojego bloga znalazłam przypadkowo ale od razu się zakochałam <33. Pozdrawiam Twoja nowa czytelniczka-Martynaa<3333

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mowcie ze to troy. A ja wierzylam w tego idiote. Brak slow.

    OdpowiedzUsuń